Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
680 postów 9062 komentarze

Prawda zawsze zwycięża!

AdNovum - Jeśli chcesz zbudować dom, który będzie służył pokoleniom, zadbaj o jego mocny fundament.

Usankcjonowane prawem bezprawie.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego III RP, tak jak jej poprzedniczka PRL, jest państwem bezprawia? Skąd to wynika i do czego zmierza? Te pytania bardzo często zadają sobie ci co zostali poszkodowani przez ubrane w prawo bezprawie. Odpowiedź zaś leży w historii.

APARAT UTRWALANIA SOWIECKIEJ OKUPACJI POLSKI ZACHODNIEJ (PRL-u) cz. 4

Kadry zbrodniczego wymiaru sprawiedliwości.

Bardzo interesujące jest pytanie dlaczego niedostępne obecnie są zdjęcia funkcjonariuszy "wymiaru sprawiedliwości" z pierwszego, najbardziej zbrodniczego okresu zniewalania Polski  z lat 1943-1955? Co się nagle takiego stało, że nie możemy nawet poznać twarzy zbrodniarzy w togach?  Osobnym równie ważkim problemem jest to  co robią obecnie ich dzieci i wnuczkowie oraz dalsza i bliższa rodzina, a więc jaka jest ich pozycja zawodowa i na jakich obecnie stanowiskach pracują  w już "suwerennej" III RP? Sądzę, że odpowiedź na te pytania jest podobna do odpowiedzi na pytania dotyczące choćby osoby Stefana Szechtera, kiedy to w okresie PRL-u opinia publiczna również nie mogła się dowiedzieć  na jego temat nic, a więc kto to był i jakie miał powiązania rodzinne oraz co z tego faktu rodzinnych koligacji wynikało. A jak ważne to były informacje wiemy dziś, ale historia jaka się dokonała w międzyczasie jest już nieodwracalnym faktem. I wzt. mamy to co mamy, a więc socjalizm z ludzką twarzą przekornie (jak to jest praktykowane w bolszewickim stylu) nazwaną III RP.

Ale kończąc tą dygresję powracam do tematu przewodniego. Otóż, gdy już sowieckie władze okupacyjne, występujące w Polsce pod nazwą PKWN-u uporały się z problemem usankcjonowania prawnego bezwzględnie wprowadzanej okupacji i wynaradawiania Polski przystąpiły natychmiast do budowy struktur kadrowych i organizacyjnych represyjnego aparatu przemocy usankcjonowanego pod nazwą "wymiaru sprawiedliwości".

Najważniejszym elementem organizacyjnym usankcjonowanych prawem represji były trybunały bolszewickie, które ukryto pod nazwą Wojskowych Sądów Rejonowych wraz z ich mobilną przybudówką w postaci wydziałów do spraw doraźnych zwanych potocznie "sądami na kółkach". Podstawą prawną tego usankcjonowanego bezprawia był Dekret z 16.11.45r. "O postępowaniu doraźnym". Zaś głównym celem powołania tych WSR było maksymalne uproszczenie procedury karnej z jednoczesną możliwością powołania jako sędziów i prokuratorów, do tego "nowego typu sądownictwa," osób o odpowiedniej postawie ideowej i moralnej (a więc cechujących się amoralnością i skrajnym serwilizmem).  Oczekiwane przez władze okupacyjne cechy jakimi miały się rezentować "nowi funkcjonariusze" systemu bezprawia to bezwzględne posłuszeństwo, brak sumienia oraz skrajna nienawiść do wszystkiego co polskie, katolickie, narodowe i patriotyczne. Natomiast powołanie dodatkowo instytucji "sądów na kółkach" miało jeszcze bardziej usprawnić machinę śmierci w wyniku maksymalnego skrócenia postepownia procesowego, a przez to  zwiększenie jego skuteczności ilościowej oraz w wyniku ich oddziaływania propagandowego na lokalną ludność, którą drakońskie wyroki wykonywane bez zbędnej zwłoki na miejscu orzekania, miały dodatkowo zastraszyć i sterroryzować.

W związku z powyższym podzielono obszar okupowanego kraju na 14 rejonów, na których powołano terenowe przedstawicielstwa WS nadając im nazwę Wojskowych Sądów Rejonowych. Struktura organizacyjna jaką przyjęto wraz z pierwszymi ich przewodniczącymi przedstawiała się alfabetycznie w następujący sposób :

1. WSR w Białymstoku- przewodniczący kpt. Włodzimierz Ostapowicz,

2.               Bydgoszczy-                                 kpt. Stanislaw Stasica,

3.               Gdańsku-                                     płk. Piotr Parzeniecki,

4.               Katowicach-                                 mjr. Stanisław Baraniuk,

5.               Kielcach-                                      mjr. Michał Kowalski,

6.               Krakowie-                                     mjr. Zbigniew Zawistowski,

7.               Lublinie-                                       mjr. Wacław Trzepiński,

8.               Łodzi-                                            kpt. Mikołaj Nippe,

9.               Olsztynie-                                     mjr. Jan Krzechowiec,

10.             Poznaniu-                                    mjr. Władysław Garnowski,

11.             Rzeszowie-                                  mjr. Stanisław Mercik,

12.            Szczecinie-                                   mjr. Filip Feld,

13.            Warszawa-                                   ppłk. Beniamin Karpiński,

14.            Wrocław-                                      mjr. Bronisław Ochnio.

W ciągu swego istnienia WSR, wraz z ich "sądami na kółkach", wydały łącznie (wg. nadal do dnia dzisiejszego niezweryfikowanych danych) około 6000 wyroków KS, z których  wykonano wobec co najmniej 5000 skazanych.

Jak dobierany był skład, owych w swej istocie trybunałów bolszewickich, można prześledzić choćby na podstawie kariery "sądowniczej" pierwszego wg. w/w listy, przewodniczącego WSR w Białymstoku kpt. Włodzimierza Ostapowicza.

Zapoznajmy się najpierw z życiorysem tego kata w todze.

Urodził się on w Stanisławowie, następnie zdobył wykształcenie prawnika na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Po ukończeniu studiów założył własną kancelarię adwokacką w Stanisławowie. Po 17 września 1939r. gdy tereny Kresów Wschodnich II RP znalazły się pod okupacją sowiecką pełnił w tym mieście różne funkcje urzędnicze wysługując się władzom okupacyjnym. Możliwość tą zawdzięczał po za swoimi predyspozycjami moralnymi i wykszałceniem również i dzięki temu, że w okresie międzywojennym był aktywnym działaczem KP Zachodniej Ukrainy. Następnie przystąpił do tworzonego decyzją najwyższych władz moskiewskich w Sielcach nad Oką LWP. Jego kariera w komunistycznym "wymiarze sprawiedliwości" rozpoczyna się więc jeszcze na terenie ZSRR, gdzie został powołany do służby w 1943 roku jako sędzia Sądów Polowych w LWP.  Następnie, już po "wyzwoleniu" został przewodniczącym Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Białymstoku (od 8.02.46r.), a od lipca tego samego roku do marca 1947 roku został szefem WSR w Białymstoku. Następnie pełnił, zasłużony swą bezkompromisową gorliwością we wprowadzaniu przemocą władzy ludowej, wysokie stanowiska urzędnicze w Departamencie Personalnym (a więc odpowiadającego za nabór i kontrolę kadr w wojsku) MON, a po tym został mianowany szefem Wojskowego Sądu Okręgowego nr. I w Warszawie, gdzie min. orzekł cztery wyroki KS. Karierę sędziego-kata w todze zakończył w lipcy 1955 roku, po tym gdy  został przeniesiony  w okresie od 7.10.50 do lipca 1955r. na nowy front "walki"gdzie pełnił funkcję szefa WSR we Wrocławiu. Tam też oczywiście nie próżnował i min. wydał 31 lipca 1952 roku 6 wyroków KS na członków lokalnej organizacji patriotycznej działajacej pod nazwą "Rzeczpospolita Polska Walcząca". Dwa z tych wyroków- na Włodzimierzu Pawłowskim i Fózefie Radłowskim wykoano 24.04.1953 r. we wrocławskim więzieniu przy ul. Kleczkowskiej.

Jego skuteczność we wprowadzaniu władzy ludowej i zniewalania ludności polskiej możemy mierzyć ilością wyroków KS jakie pod jego kierownictwem orzekł WSR w Białymstoku oraz "sądy na kółkach", którym on przewodniczył. Otóż w ciągu 143 dni działalności białostocki Sąd Doraźny skazał na karę śmierci 93 oskarżonych. Następnie po wejściu w lipcu znowelizowanego Dekretu "O przestępstwach Szczególnie Niebezpiecznych w Okresie Odbudowy Państwa" i zmianie Dekretu "O Postępowaniu Doraźnym" wydał on kolejne 75 wyroków KS. Ostatnią śmiertelną ofiarą kariery sędziego Ostapowicza na ziemi białostockiej był skazany przez niego współpracujący z WiN funkcjonariusz WUBP w Białymstoku Franciszek Wawrzyniak.

Podsumowaniem zbrodniczej kariery tego "sędziego" wymiaru sprawiedliwości PL  może być przerażająca liczba wydanych przez niego łączna liczba ponad 200 wyroków KS, z których 174 ZOSTAŁY WYKONANE- można bez przesady powiedzieć, że mocno zasłużył się ten morderca sądowy sowieckim władzom okupacyjnym.    

                                                               IŚCIE STACHNOWSKI WYNIK ! ! !

Po zakończeniu swojej "owocnej" kariery w odrażająco skutecznym  wdrażaniu systemu zniewolenia i wynaradawiania Narodu Polskiego  rozpoczął nowe spokojne życie jako adwokat. Do końca 1956 roku praktykował w Strzelinie, następnie był członiem Zespołu Adwokacjkiego nr.3 we Wrocławiu. Zszedł ze tego świata 18.11.1978 roku, a grób jego znajduje się na  wrocłwskim cmentarzu, gdzie zawsze znajdują się na nim świeże kwiaty i jest on systematycznie doglądany i zadbany przez.......(????)

Na zakończenie podsumuję ogólną działalność WSR we wdrażaniu dyrektyw władz okupacyjnych.

 Otóż w okresie ich istnienia od 1945 do 1955 roku wykonano łącznie około 5000 wyroków śmierci. Wyroki te zasądziło około 300 sędziów, a więc przeciętnie każdy z nich zabił przy pomocy zbrodniczego usankcjonowanego prawa niemalże 17 osób. Co robią oni dziś, co robią dzieci tych katów z togach, jakie pełnią funkcje administracyjne w "suwerennej" III RP i jaki wywierają obecnie wpływ na ustrój i życie nieświadomych tego milionów Polaków?

O tym w częściach dalszych...

ps. na załączonym zdjęciu znajduje się budynek Oficerska Szkoła Prawnicza w Jeleniej Górze- "kuźnia kadr" zbrodniarzy w togach, którą ukończyło około 400 sądowych morderców.

 

Pozdrawiam i kończąc w tym roku cykl historyczny: Życzę Państwu Wszystkiego Najlepszego- Szczęścia, Zdrowia I Wszelakiej Pomyślności ! ! !

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @AdNovum
    Smutne, prawdziwe i trwające nadal. Bez mała cała Izba Wojskowa Sądu Najwyższego skład się wyłącznie z ,,weteranów" stanu wojennego. Ile wówczas zapadło niesprawiedliwych wyroków można się przekonać po wysokości przyznanych później odszkodowań za niesłuszne skazanie. Co ciekawe z wielką gorliwością stwierdzali niewazność wyroków ich autorzy.
    Jak ktoś kto masowo dopuszczał się obrazy prawa, bo taka była podstawa stwierdzania nieważności zapadłych w stanie wojennym wyroków, może być sędzią Sądu Najwyższego, gdzie wymagana jest nieskazitelność charakteru i wielka znajomość prawa? Jak to jest możliwe, że Izba Wojskowa Sądu Najwyzszego rozpoznaje kasacje od własnych wyroków, czyli wyroków Sądu Najwyższego. Jak w demokratycznym państwie prawnym możliwe są niedoróbki orzecznicze w Sądzie Najwyższym? Czy na Wegrzech, Słowacji, w Czechach, w Bułgarii, w Rumunii wreszcie w Niemczech w Sądzie Najwyższym są sędziowie, którzy własnymi wyrokami represjonowali działaczy demokratycznej opozycji? Tak żyjemy w kraju wielkich możliwości. To co u innych jest nie do pomyślenia u nas jest rzeczywistością.
  • @swordfish
    Jak widać w tej nowej odmianie socjalizmu "z ludzką twarzą" jaką Nam zaserwowali oni pod nazwą III RP, wszystko jest możliwe.
    BO W TYM KRAJU TYLKO NAZWY INSTYTUCJI SIĘ ZMIENIŁY, NATOMIAST STARE KADRY NADAL WYZNAJĄ TE SAME ZASADY (tzn. brak zasad!).
    Jak widać z powyższego Polska nadal czeka na suwerenność, ale aby tego dokonać musi pozbyć się Ona obcych zaszłości..

    Pozdrawiam i Życzę Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !!!!
  • @AdNovum
    Jakiś czas temu we Wrocławiu była wystawa o sędziach i prokuratorach wojskowych czasów stalinowskich. Warto powtórzyc coś takiego ale z myślą o tych ciągle aktywnych zawodowo i serwujących nadal sprawiedliwość na modłę stalinowską, tylko w innych piórkach. Anonimowość jest ich wielkim atutem i starają się ze wszech miar ukryć swoją przeszłość.
    Tylko w Polsce tajny i świadomy współpracownik organów bezpieczeństwa może być Prezesem Sądu Najwyższego.
    Pozdrawiam. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
  • @swordfish
    Cytuję: "Warto powtórzyć coś takiego......"- BARDZO WARTO ! ! !
    Ale oni ponownie uchwycili mocno władzę w Polsce i nie pozwolą na to.
    Proszę przypomnieć sobie co się stało podczas wystawy pt. "TWARZE BEZPIEKI" zorganizowanej przez IPN w Krakowie- zablokowali sądownie pokazywanie wizerunków bezpieczniaków.
    Oni wiedzą dobrze, że aby trzymać władzę w tym kraju muszą ukryć swoją prawdziwą tożsamość. Bowiem ta ich tożsamość i życiorysy są kluczem do sukcesu jaki oni odnieśli i odnoszą nadal w niesuwerennej Polsce.

    Pozdrawiam jeszcze raz..
  • @AdNovum
    Są to przecież funkcjonariusze publiczni. w ich przypadku ochrona wizerunku nie jest aż tak mocno zawarowana jak w przypadku zwyklego śmiertelnika, właśnie dlatego, że są funkcjonariuszami publicznymi.
    W razie oporu zawsze przecież pozostaje NE.
    Pozdrawiam.
  • @AdNovum
    Wystawy są dobrym programem na wymazywanie białych plam naszej historii. Niemniej również uważam, że obecnie sytuacja jest taka, że np. "Twarze bezpieki" nie są mile widziane przez obecnych funkcjonariuszy, często potomków tych, którzy katowali Polaków. A muszę przyznać, że IPN znakomicie takie wystawy organizuje. W moim mieście również była taka wystawa fotogramów, życiorysów i drogi bezpieczniackiej na naszym terenie, rzetelnie udokumentowana. Konfrontowałam to z posiadanym przeze mnie opasłym tomiskiem Mirosława Piotrowskiego - Ludzie bezpieki, dotyczącym terenu całej Polski. Wszystko się zgadzało. Nie wiem czy obecnie taka wystawa mogłaby zaistnieć. Mam poważne wątpliwości. Dzieci i wnukowie skutecznie bronią swojego stanu posiadania.
    Pozdrawiam
  • Na stronie IPN są w pdf publikacje Twarze Bezpieki do pobrania
    jakby ktoś nie wiedział
  • Cezary Gmyz o braku dekomunizacji, deubekizacji i lustracji oraz o agencie Turowskim
    ~~~
    Cezary Gmyz o braku dekomunizacji, deubekizacji i lustracji oraz o agencie Turowskim

    Red. Cezary Gmyz mówi także o braku dekomunizcji, deubekizacji oraz lustracji po 1989 roku — co powoduje, że w wielu instytucjach III RP rządzi kolejne 3 pokolenie po tow. Bierucie oraz innych sowieckich zbrodniarzach z PRL. Oni to właśnie przejęci ten bolszewicko-sowiecki sposób uprawiania polityki po roku 1989. Dlatego, UB-owcy, SB-owcy oraz inni mordercy polskich bohterów pozostają do dziś bezkarni.

    Opisuje on także w jaki sposób odkrył tożsamość udającego przez 10 lat jezuitę — zbrodniczego agenta w Watykanie Tomasza Turowskiego

    ———————
    Zobacz: http://salski.nowyekran.pl/post/61437,cezary-gmyz-o-braku-dekomunizacji-deubekizacji-i-lustracji-oraz-o-agencie-turowskim
    *
  • @degart 12:28:40
    napisał:
    "Na stronie IPN są w pdf publikacje Twarze Bezpieki do pobrania
    jakby ktoś nie wiedział"


    Miłem u siebie poniższy link do strony IPN "Twarze bezpieki" — strona ta już nie istnieje...
    "http://www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=345&id=5004"

    A teraz jest to info:
    "Błąd 404: Podana strona nie istnieje
    Możesz spróbować skorzystać z nastepujących linków:"
    [sic!]
  • Bolszewicka propaganda w nowym wydawnictwie IPN — "Biuletyn IPN. pamięć.pl"
    ~~~

    Bolszewicka propaganda w nowym wydawnictwie IPN — "Biuletyn IPN. pamięć.pl"

    Dr Sławomir Cenckiewicz pisze na łamach portalu wpolityce.pl, że postkomunistyczni towarzysze propagandziści z nowego IPN postanowili w nowym “Biuletynie IPN. pamięć.pl” spopularyzować bolszewicką wersję czterech pancernych z tzw. Ludowego Wojska Polskiego. Tym razem dla dzieci i młodzieży — ogłupionych już dostatecznie przez tow. Hall z tzw. Ministerstwa Edukacji agenturalnego rządu Tuska...

    Wśród innych zgodnych z sowiecką linią propagandową tez, biuletyn ten zawiera także informacje o tzw. “Froncie Polskim”, który miał do czynienia z “Polską” tylko tyle, że na rozkaz zbrodniarzy komunistycznych z Moskwy, ich namiestnik w PRL i także sowiecki zbrodniarz i bandyta z PZPR tow. Jaruzelski — miał rzucić na Europę Zachodnią, jako sowieckie mięso armatnie — około 1,5 mln żołnierzy w polskich mundurach.

    —————
    Zob.: http://salski.nowyekran.pl/post/60872,bolszewicka-propaganda-w-nowym-wydawnictwie-ipn-biuletyn-ipn-pamiec-pl
    ^ ^ ^

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej